Nie potrzebuję już burz, które przewracają mój świat do góry nogami.
Nie potrzebuję miłości, która przypomina walkę o przetrwanie.
Nie szukam ognia, który parzy - tylko ciepła które otula.
Dziś chcę spokoju, który koi duszę. Szczerości, przy której mogę zdjąć wszystkie maski. Bliskości, która nie wymaga gry ani udowadniania swojej wartości.
Nie mam już miejsca na kłamstwa przebrane za obietnice. Nie mam już siły na ból, który udaje namiętność.
Wiem, że prawdziwe "tak" zaczyna się tam, gdzie bez lęku potrafisz powiedzieć "nie".
Bo życie nie polega na tym by przetrwać dramaty.
Polega na tym, by znaleźć kogoś, z kim codzienność jest wystarczająco piękna.











Komentarze
Prześlij komentarz